MYSIA UTOPIA – ŚMIERĆ Z DOBROBYTU

Swego czasu naukowcy badali zdolności adaptacyjne myszy. Nie mieli pojęcia, że rezultat okaże się wyjątkowo nośną i złowróżbną metaforą współczesności. Mowa o tzw. eksperymencie Calhouna z lat 1968 – 1972. By sprawdzić, jak szybko będzie się rozwijać populacja gryzoni, zapewnili grupie zwierząt nieograniczony dostęp do pożywienia i wody. Populacja miała też komfortowe warunki, jeśli chodzi o temperaturę i wilgotność. Krótko mówiąc: raj na ziemi, czy też raczej w klatce, bowiem jedynym ograniczeniem mysiej społeczności były właśnie wymiary klatki, do której je wsadzono.

Mysi raj przez jakiś czas rozwijał się niezachwianie. Populacja szybko rosła, wręcz w tempie wykładniczym. Zwierzęta chętnie się rozmnażały, czując bezpieczeństwo i dobrobyt. W końcu zawsze miały co jeść, było ciepło i przyjemnie. Z czasem rozród ustabilizował się na wysokim poziomie, ale naukowcy dostrzegli niepokojący symptom – zmiany instynktownych zachowań u zwierząt. Samce zaczęły tracić umiejętność wytyczania i obrony własnego terytorium, samice natomiast stawały się coraz bardziej agresywne, słabł ich instynkt macierzyński, coraz częściej odrzucały potomstwo.

W efekcie mysi raj stopniowo zmienił się się w mysią apokalipsę. Liczba osobników zaczęła spadać. Wraz z coraz mniejszą liczbą urodzeń, coraz mniej zwierząt wiązało się w pary. Samice zachodziły w ciążę coraz rzadziej. Na partnerów seksualnych wybierały garstkę osobników o największych zasobach, mimo że tych nie brakowało. Wśród reszty samców zaczął rozwijać się homoseksualizm. Badacze zaobserwowali też u obojga płci coraz częstsze porzucanie gniazd rodzinnych i przebywanie wśród obcych myszy. 600. dnia eksperymentu odnotowano ostatnie żywe urodzenie. W dniu 920 doszło do ostatniej kopulacji.  Zanotowano, że wśród myszy zaniknęły wszelkie zachowania społeczne. Ich jedyne zajęcia sprowadzały się do zaspokajania potrzeb naturalnych i czyszczenia futra. Ostatecznie cała populacja mysiej utopii wyginęła, z powodu braku potomstwa i chęci do prokreacji.

Tak skończył się tzw. eksperyment Calhouna. Opis przebiegu badania i kolejnych jego faz wydaje się niepokojąco adekwatny do niektórych aspektów współczesności.

Sam autor eksperymentu był przekonany, że w podobnych warunkach ludzka społeczność podlegałaby podobnym procesom. Badanie przeprowadzono pół wieku temu. Patrząc na problemy społeczne współczesności nie sposób nie odnieść wrażenia, że mysia utopia w ludzkiej odsłonie dzieje się na naszych oczach.

Wniosek okazuje się przewrotny: nieograniczony dobrobyt i jednoczesne ograniczenie do minimum śmiertelności dzieci i osób młodych z powodu chorób, ale też wojen, klęsk żywiołowych, przemocy, głodu, ograniczenie cierpienia, niedoboru żywności i towarów codziennego użytku – wszystko to w dłuższej perspektywie zdaje się prowadzić do zaniku zdolności adaptacyjnych i grupowych: do wynaturzenia relacji, degradacji i wreszcie końca społeczeństw. Z kolei niedobór, konieczność walki o zasoby i budowania stabilnego świata w niestabilnym otoczeniu okazują się cechą konieczną do wytwarzania bliskich, międzyosobniczych związków, tym samym po prostu do przetrwania: rodzin, grup, społeczeństw…

Niedostatek, lęk i fizyczne cierpienie, którego tak się boimy, które już udało się niemal całkiem wyeliminować ze świata bogatego Zachodu, na dłuższą metę okazuje się wiec dla nas zbawienne. Dzięki niemu potrafimy poczuć, że obecność drugiego osobnika jest nam naprawdę potrzebna, i że ma dla nas głęboką wartość.

Tym samym eksperyment naukowy na myszach okazał się metaforą ludzkiej współczesności, przestrogą i moralitetem zarazem.

Pożyteczni idioci” – tak Stalin kpił z zachodnich dziennikarzy wychwalających Związek Radziecki

„Pożyteczni idioci” – tak Lenin kpił z dziennikarzy wychwalających Związek Radziecki Pożyteczni idioci – tak komunistyczni kacykowie ZSRR z[…]

Francja – pierwsze ludobójstwo oświeconej Europy

Francja – pierwsze ludobójstwo oświeconej Europy W 1794 r. Rewolucja Francuska walcząca o „wolność, równość i braterstwo” dla ludu,[…]

Rok jednej trzciny, czyli apokalipsa Azteków

Jak doszło do apokalipsy potężnego imperium Azteków? Stało się to za sprawą pradawnej przepowiedni….